FORUM KOD CZASU  Strona Główna FORUM KOD CZASU
Dziwne, Nieznane,Niepokojące. Istnieje od 06.02 2006

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Jakub
Nie Cze 15, 2008 19:51
Moralnośc Bogów
Autor Wiadomość
radoslaw 

Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 118
Skąd: Olsztyn, Warszawa
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 03:20   

Bolek myślę że szyszynka jest tutaj kluczem.
Nie stalaby jak wół w Watykanie.
Światło aktywuje szyszynkę, przez nerwy wzrokowe.
Dlatego taka moda na okulary przeciwsłoneczne...
I Obama z ekipą emituje jakieś g... w atomsferę żeby osłabić działanie słońca...
http://wiadomosci.onet.pl/1949628,16,item.html
pozdrawiam
 
 
Bolek 
18 lat+540m-cy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 591
Skąd: OZland
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 06:25   

radoslaw

Cytat:
Bolek myślę że szyszynka jest tutaj kluczem.

Szyszynka produkuje głównie; seratoninę, melatoninę, depaminę i raczej więcej rzeczy nie znanych jeszcze nauce, mające decydujący wpływ na wiele głównych funkcji organizmu.
Najbardziej aktywna jest między godz.22-gą do 2-3 nad ranem.
Dlatego Szamani swoje rytuały z zastosowaniem psychodelików, mających wpływ na szyszynkę, dokonują tylko w nocy.
Cytat:
Światło aktywuje szyszynkę, przez nerwy wzrokowe
.
Światło głównie słoneczne, wstrzymuje aktywność szyszynki, przynajmniej w zakresie wydzielania w/w związków.
Nie wiem skąd Twoje informacje, ale wydają sie wyrywkowe i raczej błędne.
Czytaj naukowe opracowanie tego tematu w książce "DMT The Spirit Molecule"
_________________
Bóg dla wiernych jest wszystkim ale bez wiernych NICZYM.
 
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 08:06   

Cytat:
Ten nadzór, chyba nie jest zbyt dobry, skoro coraz więcej ludzi dowiaduje się o swoim własnym potencjale, który nie tylko wyzwala nas spod ich zwierzchnictwa, ale jest i zagrożeniem dla dalszej ich własnej egzystencji.


Byłoby logicznym wnioskiem , że swego czasu w naszym DNA zamontowane zostało coś co pozwala na takie przebudzenie, pomimo nadzoru - czyżby znowu Enki przechytrzył Enlila i Jahve? Który to już raz?
_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
 
 
 
Blue 
Administrator


Dołączyła: 26 Lut 2006
Posty: 3711
Skąd: Polska
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 08:21   

Bolek, opierasz się o badania współczesnej nauki, dotyczące szyszynki. Jesli rozważymy przypuszczenie, że w szyszynce znajdują się pierwiastki w stanie ORME, to światło ma kluczowe znaczenie. Zajrzyj do tematu o ORME i sprawdź jaki wpływ ma na te pierwiastki światło słoneczne.
W badaniach na zawarość ORME pierwsze miejsce zajmują mózgi żyjących istot. Tam jest koncentracja ORME. Dodaj dawne zalecenia dotyczące suszenia roślin leczniczych - zawsze na słońcu ( z nielicznymi wyjątkami).
Zwróć uwagę na stan zdrowotny i psychiczny polarników, po arktycznej nocy. Podaję kilka tylko przykładów. Połącz je ze sobą i poszukaj innych.
Radosław ma wg mnie rację.
 
 
Bolek 
18 lat+540m-cy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 591
Skąd: OZland
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 13:30   

Blue
Moje wiadomości na temat Orme z góry Harthor czy Hudsona są zbyt skąpe abym zajął głos w tym temacie, choć ponoć jest to środek niemal doskonały lecz chyba nieosiągalny.
Pod tą samą nazwą Orme (liczba mnoga Ormes ; złota, platyny itd)Gardnera to wierutne oszustwo, gdyż sprawdziłem na sobie i nie tylko ja.
Cytat:
dawne zalecenia dotyczące suszenia roślin leczniczych - zawsze na słońcu

A tu zaskoczyłaś mnie całkowicie, ponieważ wg moich informacji suszone na słońcu tracą swoje własności i nie znam zioła wymagającego właśnie słońca do suszenia a same te wyjatkowe.
Aloes wymaga nawet ciemni fotograficznej lub całkowitej ciemności aby nie stracił swoich właściwości.
Cytat:
Radosław ma wg mnie rację.

Moja wątpliwość niczego jeszcze nie wyklucza.
_________________
Bóg dla wiernych jest wszystkim ale bez wiernych NICZYM.
 
 
 
Blue 
Administrator


Dołączyła: 26 Lut 2006
Posty: 3711
Skąd: Polska
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 14:11   

jeszcze jeden przykład, lecznicza glinka, zawierająca oczywiście sporo krzemionki. Żeby działała, nalezy ją uaktywnić na słońcu i nie może się stykać z metalami.
Nie wiem ile jest w tym wszystkim prawdy, a ile pobożnych zyczeń, jeśli chodzi o orme.
Zbieram informacje i zestawiam je ze sobą. Czasem bardzo do siebie pasują i wyjaśniają sporo wątpliwości. Czasem rodzą jeszcze wiele innych pytań.
Tak samo jest ze słońcem, orme, glinką, suszeniem roślin, wpływem światła słonecznego na witalność ciała i żywość umysłu, kultem złota, leczniczymi właściwościami zwykłej nalewki na złocie (działa) i innymi elementami z tej układanki.
 
 
Bolek 
18 lat+540m-cy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 591
Skąd: OZland
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 14:21   

Blue
Cytat:
na witalność ciała i żywość umysłu,

inteligencję, pamięć itd mam takie coś z Encyklopedii powszechne na Pacyfiku;


Argyreia nervosa‏
Ritual Use:To date, we know of no traditional use of this psychoactive plant. The baby Hawaiian wood rose is a possible candidate for the soma plant, which was described as a vine. It is unknown whether the shamanic Huna religion used the seeds as enthogenic, magical, or medicinal agents, although this is possible. In Hawaii, poor individuals who were unwilling or unable to pay the exaggerated black market prices for Hawaiian marijuana (Cannabis indica) used and still use the seeds as an inebriant. In contrast, the plant does not appear in the traditional ethnobotany of Hawaii. Today, the seeds are used in the white Australian drug scene as psychedelic agents. It is not known whether the Aborigines ever used them. In the Californian subculture, the seeds as well as preparations made with them are used in sexual magical rituals a la Crowley. Medicinal Use:The plant has been used in Ayurvedic medicine since ancient times. The root is regarded as a tonic for the nerves and brain and is ingested as a rejuvenation tonic and aphrodisiac and to increase intelligence. It is also prescribed for bronchitis, cough, "seminal weakness," nervousness, syphilis, diabetes, tuberculosis, arthritis, and general debility. The baby Hawaiian wood rose is also used in the folk medicine of Assam. Many Argyreia species, e.g., Argyreia pilosa Arn., also find use in Indian folk medicine as febrifuges.
_________________
Bóg dla wiernych jest wszystkim ale bez wiernych NICZYM.
 
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 14:23   

weź i przetłumacz to na ludzki język , bo wielu tutaj ma trudności.
_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
 
 
 
Bolek 
18 lat+540m-cy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 591
Skąd: OZland
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 14:45   

Jakub napisał/a:
weź i przetłumacz to na ludzki język , bo wielu tutaj ma trudności.

Krótko i z pamięci co wiem o tym także z innych źródeł od praktykujących; np; pamięć;
Argyreia nervosa inaczej Baby woodrose,
leczy nerwowość, wzmacnia prace mózgu, podnosi inteligencję, umożliwia dostęp do wyższej swiadomości, przywraca pamięć.
Stosowane także jako afrodyzjak i chalucogen (umiarkowanie lub wcale przy mniejszych dawkach), na bronchit, kaszel, osłabiona wydolność seksualna,syfilis, gruźlicę, artretyzm, ogólne osłabienie.
Na Pacyfiku stosowane są nasiona a nie jak tu podano korzeń
_________________
Bóg dla wiernych jest wszystkim ale bez wiernych NICZYM.
 
 
 
Blue 
Administrator


Dołączyła: 26 Lut 2006
Posty: 3711
Skąd: Polska
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 15:13   

Mamy sporo własnych roślinek, niekoniecznie musimy sięgać po powoje z Hawajów.
Myślę że wystarczy już odskoczni od głównego tematu.
 
 
Bolek 
18 lat+540m-cy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 591
Skąd: OZland
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 17:24   

Blue napisał/a:
Mamy sporo własnych roślinek, niekoniecznie musimy sięgać po powoje z Hawajów.
Myślę że wystarczy już odskoczni od głównego tematu.

A mógłbym wiedzieć, które z nich mają podobne działanie?
Tylko nie polecaj mi tony marchewki w zamian grama Orme, albo przyczepy ogórków zamiast schabowego.
_________________
Bóg dla wiernych jest wszystkim ale bez wiernych NICZYM.
 
 
 
ad52 
Użytkownik

Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 156
Skąd: www
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 17:45   

Pozdrawiam:)

Bolek czy Ty nie śpisz? To chyba to LSA tak działa :)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Argyreia_nervosa

tutaj można kupić, ale często sprzedają podróbki z ghany :)
 
 
Bolek 
18 lat+540m-cy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 591
Skąd: OZland
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 05:58   

ad52
W wikipedia każdy pisze co chce i dlatego jest niewiarygodna.
W tym przypadku, bzdurą jest że powoduje wymioty.
Najwyżej jest dyskomfort brzucha i to nie u wszystkich, chyba i może jesli wysoko przedawkowane.
Brak wzmianki o odmianie z Madagaskaru, która jest najsilmiej działająca co może właśnie wskazywać że pochodzi z Madagaskaru.
8 nasion z Madaskaru jest maksymalna dawką powodująca chalucynacje około 4 godz.
6 nasion nie powoduje ich ale dobrze przywraca pamięć.
8 tych nasion to równowartość 25-30 z Pacyfiku jeśli nie starsze niż jeden rok, po czym ich moc słabnie.

Cytat:
tutaj można kupić, ale często sprzedają podróbki z ghany
Znam w Polsce kogoś, kto kupuje niedrogo te z Madagaskaru przez internet a więc ta możliwość jest.

Ipomea violacea Linnaeus nie ma wartości leczniczych a jako chalucogen znikome nawet przy 300 nasionach zwłaszcza z Pacyfiku.
Koper -(Anethum graweolens) jest też substytutem marihuany (Cannabis sativa Linnaeus) ale różnice efektów podobne pomimo, że też chalucogen jak i pietruszka (Petroselinum crispum) też. To nie żarty.
_________________
Bóg dla wiernych jest wszystkim ale bez wiernych NICZYM.
 
 
 
metody11 
Nowicjusz

Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 656
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 09:39   

Jak w temacie, że przez wieki jest utrzymywana i nie podlegająca rozumowi rzekomo inteligentnemu człowiekowi "Moralność Bogów" i przy tzw. świątecznym stole zastawionym i obstawionym przez tzw. samych swoich byłem i ja znany ze swych rozważań teologicznych w imię prawdy. Młody ksiądz, który poznaje arkana instytucji między innymi chodzi do hospicjum by pocieszać tych, co już dostali powołanie do jego Pana. Zapytałem jego czy chciałby bym poszedł z nim i pomógł, chociaż w ich cierpieniu gdybym nie mógł wyleczyć. Dał do zrozumienie, że moc, która nie pochodzi od jego Boga to on się nie zgadza. Wygląda na to, że nie ważny człowiek a Bóg w imię, którego można interpretować dowolnie i według swego uznania jego moralność.
 
 
 
Bolek 
18 lat+540m-cy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 591
Skąd: OZland
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 11:13   

metody11
Patrz na to z innej strony.
Ksiądz to pasterz dusz, więc pośrednik pomiędzy Bogiem a "duszyczkami" w plebanii.
Czy po to tyle czasu studiował teologię aby osiągnąć dyplom powołania aby świadomie dopuszczać konkurencję bez studiów i dyplomów od Bogów niewiadomego pochodzenia.
Odpuszczanie grzechów jak i chorób należy tylko do kapłanów uznanych przez Boga właściwym dyplomem.
Problem polega na tym, że każdy jak umie chałupniczym sposobem prosi Boga sam o zdrowie i takie tam, zamiast zwrócić się z tym do specjalisty i eksperta od tych spraw jakim jest każdy dyplomowany ksiądz.
Jakie chałupnicze masterkowanie podwórkowych hobbystów, takie i ich efekty bez teologicznych podstaw naukowo-boskich.
Prawie każdy, kto się spowiada, ma grzechy odpuszczone, chyba że chodził na jabłka w sadzie plebanii.
Tak samo stałoby się ze wszystkimi chorobami, jeśli duszyczki by się spowiadały także ze swoich chorób. I te, każdy ksiądz musiałby także odpuścić jako prawa ręka Boga albo wynieść się do wszystkich diabłów.
_________________
Bóg dla wiernych jest wszystkim ale bez wiernych NICZYM.
 
 
 
metody11 
Nowicjusz

Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 656
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 11:36   

Widzisz ja to wiem, ale jako wujek próbowałem jemu wytłumaczyć jakby prawdziwe znaczenie tego, co oni celebrują z namaszczeniem jako słowo "Bóg" jeszcze pokrętnie, bo nie wiadomo, do którego się odnosi czy ze starego czy nowego testamentu, tzn. mściwego czy miłosiernego, a skoro jest jeden to, po co pytanie, od kogo pochodzi moja moc. Przecież może być nawet z makaronu ważne by była skuteczna, czyli dobra. Propos ostatniego zdania to jest też ich kolega bez niego są niczym, więc muszą go karmić. Ale Moralność Bogów jest nie pojęta dla zwykłych śmiertelników.
 
 
 
Bolek 
18 lat+540m-cy


Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 591
Skąd: OZland
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 13:39   

metody11
To co ja zazwyczaj piszę o bogach i religiach, to trochę jak tłumaczenie dziecku, troche z humorem ale czy dla myślących całe sedno sprawy nie jest zawrte w kilku słowach poniżej?
_________________
Bóg dla wiernych jest wszystkim ale bez wiernych NICZYM.
 
 
 
eellvveenn 

Dołączył: 18 Mar 2012
Posty: 14
Skąd: Polska
Wysłany: Nie Kwi 22, 2012 20:38   

Co do Jahwe...myślę że określenie Demiurg,albo Archont,lub współcześnie istota poza ziemska obdarzona wiedzą z zakresu genetyki i kreacji,jest prawidłowa,istota oddalona od Pierwszego Stwórcy o wiele stopni. Przypomnę że Jezus opisywał Boga jako samą tylko miłość i dobroć,a to kłóci się ze starotestamentowym z gniewnym mściwym nienawistnym podżegającym do ludobójstwa obrazem /samej tylko miłości i dobroci/
 
 
Mariuszsz 

Dołączył: 14 Cze 2010
Posty: 683
Skąd: RP
Wysłany: Sob Lut 08, 2014 00:00   

Kiedyś spotkałem się z taką wypowiedzią jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego "...Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo a my stworzyliśmy sobie Boga na swoje podobieństwo..."
_________________
Nie ma złych Narodów - są tylko źli ludzie i politycy.
 
 
ankanathe 
ankanathe


Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 66
Skąd: z pola
Wysłany: Sob Mar 22, 2014 08:58   

VAV EL napisał:
Cytat:


Sięgnałem po Zaginioną Ksiegę Enki; i pierwsze, co mnie uderzyło to cel przybycia Enlila i Enkiego na ziemię – ZŁOTO. W prosty sposób można wytłumaczyć dzisiejszy pęd ku zdobywaniu go przez ludzi- mamy to w genach, złoto jest już prawie całkowicie wyzbierane z naszej planety, złożone na kupkach w odpowiednich miejscach – czeka na zabranie, Nasza robota - prymitywnych robotników, została prawie zakończona. WTC, pełne złota, zburzone- może już ten transport został zabrany… Społeczeństwo naszego świata zostało przeprogramowane do używania papierków i kart płatniczych …


Problem w tym, że złoto pochodzi z "krwiobiegu" Ziemi, jest wypruwane z żył Pachamama, podobnie ze srebrem, które można przyrównać do jej limfy...
_________________
ankanathe
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Sob Mar 22, 2014 09:56   

Jeżeli przyjąć za podstawę elektryczną naturę budowy wszechświata, to rzeczywiście masz rację. Złoto rodzime występuje w Ziemi w postaci żył co ciekawsze niemal zawsze w towarzystwie skał o bardzo dużym udziale procentowym kwarcu. Żyły złota przecinają te skały. Złoto jest jednym z najlepszych przewodników prądu, a z kolei kwarc gdy przyłożyć do niego napięcie zaczyna drgać w takt zmian tego napięcia, przy czym po przyłożeniu do niego energii mechanicznej będzie generował prąd o częstotliwości zmian energii mechanicznej. Bardziej, moim zdaniem, występowanie żył złota, odpowiadało by więc nie tyle krwioobiegowi , co systemowi nerwowemu.
To oczywiście analogia tylko , do systemu nerwowego człowieka , jako , że wpierw istnieć musiała Ziemia, a człowiek pojawił się na niej znacznie później. Wskazuje to jednak na pewien plan wspólny dla istot żyjących na danej planecie z budową danej planety.
_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
 
 
 
ankanathe 
ankanathe


Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 66
Skąd: z pola
Wysłany: Sob Mar 22, 2014 16:26   

Tak to postrzegają ezoterycy:

złoto = układ krwionośny Ziemi
srebro = jej układ limfatyczny

trudno mi teraz wskazać na źródło, dosyć dawno o tym czytałem, może ktoś inny będzie wiedział? ewentualnie naprostuje;)

ale ciekawe jest Twoje spostrzeżenie odnośnie kryształów kwarcu, tutaj raczej bym się doszukiwał układu nerwowego tej planety, sama natura kryształów na to wskazuje oraz sposób postępowania z nimi

złoto przyciąga krew i Słońce, jest bardzo energochłonne, "gorące"
srebro jest skierowane na Księżyc, jest w nim jakaś tajemnica, ma "chłodną" naturę
natomiast kryształy... kto pracował z kryształami wie, że ich natura jest bardzo mentalna, to jakby inna forma inteligencji, nazywane są czasami "Łzami bogów"... układ nerwowy Ziemi nie jest z tego świata... potraktowanie kryształów prądem w celu zbadania ich natury to raczej spore barbarzyństwo, wystarczy sama myśl i intencja...


Cytat:
a z kolei kwarc gdy przyłożyć do niego napięcie zaczyna drgać w takt zmian tego napięcia, przy czym po przyłożeniu do niego energii mechanicznej będzie generował prąd o częstotliwości zmian energii mechanicznej


to tak jakby człowiekowi kazać skakać po drzewach i zachowywać się jak małpa;) oczywiście może to robić, ale jego potencjał jest znacznie większy
_________________
ankanathe
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group