FORUM KOD CZASU  Strona Główna FORUM KOD CZASU
Dziwne, Nieznane,Niepokojące. Istnieje od 06.02 2006

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Jakub
Pon Maj 04, 2009 20:19
Kościół katolicki
Autor Wiadomość
Alfi 
ALFI


Wiek: 43
Dołączył: 12 Gru 2014
Posty: 216
Skąd: REES
Wysłany: Nie Kwi 05, 2015 21:56   

I właśnie o to chodzi .Polaków Omamili JP 2 i dalej Chcą To Robić.no niestety Owce TYLKO BECZĄ!!!
_________________
Zawsze Myśl,tak jak Chcesz. Nigdy,tak jak ONI by chcieli!!!
 
 
nexx 
Administrator


Wiek: 50
Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 1676
Skąd: Londyn
Wysłany: Pon Kwi 06, 2015 12:44   

Przytoczę w całości bełkot rektora KUL jaki został przeznaczony do odczytania dziś.

Rektor KUL: Cywilizację europejską stworzyli chrześcijanie
Dzisiaj, 6 kwietnia (09:49)
Cywilizację europejską stworzyli chrześcijanie, którzy "z zagłady starożytnego świata" ocalili filozofię oraz prawo i "tchnęli w antyczną spuściznę" ducha wolności, braterstwa i miłości - pisze w liście wielkanocnym rektor KUL, ks. prof. Antoni Dębiński.
List rektora tradycyjnie czytany jest w kościołach w Poniedziałek Wielkanocny, tego dnia zbierane są datki na Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II.
Ks. prof. Dębiński przypomina, że o Europie od dawna mówiono, iż "została zbudowana na trzech wzgórzach: Akropolu, Kapitolu i Golgocie". Ateński Akropol, główne miejsce kultu religijnego, jest symbolem greckiej filozofii. Kapitol, najważniejsze z siedmiu wzgórz Rzymu, gdzie była twierdza i najważniejsza świątynia, to symbol prawa rzymskiego. Golgota - miejsce śmierci Chrystusa, góra, na której stanął krzyż Zbawiciela - symbolizuje religię chrześcijańską.
"W rzeczywistości te trzy wzniesienia nie są jednak sobie równe. Golgota odgrywa rolę szczególną. Cywilizację europejską stworzyli bowiem chrześcijanie, którzy z zagłady starożytnego świata ocalili i przechowali to, co ten świat stworzył i miał najcenniejszego: grecką filozofię i rzymskie prawo, czyli rozum i sprawiedliwość" - napisał rektor KUL.
Chrześcijanie - jak tłumaczy ks. Dębiński - przejęli od Greków racjonalną wizję świata i człowieka, metody racjonalnego poznawania, "przeciwstawiając je barbarzyńskim zabobonom". Natomiast od Rzymian przejęli idee ładu społecznego, zasady współżycia międzyludzkiego, metody rozwiązywania sporów "przeciwstawiając je prawu silniejszego".
"Chrześcijanie nie tylko przenieśli ideały Greków i Rzymian przez okres wędrówki ludów, ale również przyswoili te ideały, dogłębnie je przetworzyli i udoskonalili, dając początek prawdziwemu humanizmowi. To właśnie chrześcijanie tchnęli w antyczną spuściznę ducha wolności, braterstwa i miłości, które stały się znakiem rozpoznawczym ich cywilizacji" - napisał ks. prof. Dębiński.
Dlatego jego zdaniem Europa "została zbudowana na jednej górze, na Golgocie, na której przechowano również największe skarby Akropolu i Kapitolu".
"Europę zbudowano na Golgocie, to znaczy na krzyżu. Dlatego krzyż jest nie tylko symbolem religijnym, symbolem miłości Chrystusa do człowieka, ale również symbolem naszej cywilizacji, a także symbolem prawdziwego humanizmu. Krzyż jest najwłaściwszym godłem Europy, która przecież pierwotnie nosiła miano Christianitas" - zaznaczył.
W ocenie ks. Dębińskiego od pewnego czasu Europa "w znacznym stopniu odrywa się od swoich chrześcijańskich fundamentów", a "propagatorzy niewiary obiecują, że kiedy zostaną rozerwane kajdany chrześcijaństwa, nastąpi wielkie i ostateczne wyzwolenie człowieka".
"Po epoce wielkich, zbrodniczych totalitaryzmów, nastały czasy sceptycyzmu, czasy ludzi, którzy nie wiedzą, w co wierzyć i do czego dążyć. Ponadto obserwujemy odrodzenie różnych form fanatyzmu i fundamentalizmu, które na naszych oczach uzewnętrzniają się w terroryzmie" - napisał ks. Dębiński.
Rektor KUL uważa, że takie zjawiska rodzą pytania o przyczyny kryzysu europejskiej cywilizacji i konsekwencje odrywania się od chrześcijaństwa, czyli "od najgłębszego fundamentu naszej kultury".
"Czy zlaicyzowana Europa może skutecznie przeciwstawić się rosnącym w siłę fundamentalizmom, które w swej istocie są sprzeczne z ideałami Ewangelii? Czy ma na to dość duchowej siły?" - napisał ks. Dębiński.
Jego zdaniem polska i europejska kultura "może się rozwijać tylko wtedy, gdy krzyż Chrystusa głęboko zapuści na tej ziemi swoje korzenie" i - jak przypomina rektor KUL - taka właśnie idea przyświecała ks. Idziemu Radziszewskiemu, kiedy zakładał katolicki uniwersytet w Lublinie.
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II jest najstarszą uczelnią w Lublinie, jednym z najstarszych uniwersytetów w Polsce. Powstał w 1918 roku. Obecnie na dziewięciu wydziałach i ponad 40 kierunkach studiów kształci ponad 14 tys. studentów, w tym ponad 600 cudzoziemców, głównie z Europy Wschodniej. Kadra naukowa uniwersytetu liczy 1165 osób.

http://fakty.interia.pl/r...nie,nId,1711259

Ręce opadają. A owieczki zapatrzone w plebanów, łykają to jak pelikany. Bo przecież oni nie mogą kłamać.

Kilka najciekawszych komenarzy komentarzy do tego:
~Krzysiek To może przypomnę że jeszcze w ubiegłym wieku istniał indeks ksiąg zakazanych przez kościół i na tym indeksie znajdowały się dzieła Galileusza, Kanta, Keplera, Kopernika, Monteskiusza czy Woltera. O dziwo Mein Kampf Hitlera już tam się nie znajdował. Ostatnie wydanie Indeksu, opublikowane w 1948 roku, zawierało 4126 dzieł. To cud że cywilizacja rozwinęła się mimo istnienia chrześcijaństwa.
~edzio - 2 min temu
Ale bzdury! Czy ten człowiek zna historię? Czy on wie co groziło świeckim za studiowanie antycznych filozofów? Co się stało z Giordano Bruno? Jak musiał zapłacić za swe badania Galileusz? Jak potraktowano Kopernika? A to tylko najbardziej łagodne przykłady.
~PowiedztaŻeNie - 48 min temu
gdy nadszedł upadek cesarstwa zachodniorzymskiego i nastały ciemne mroki średniowiecza. katolicy nie tylko palili wszelkie dzieła sztuki i pisma, które nie pisały o bogu, ale torturami likwidowano inaczej myślących, inne religie oraz próbę swobodnej myśli. to trwało kilkaset lat! podziwiamy takie, a nie inne dzieła z epok, bo inne były zabronione. Ile ich spalono? Ile posągów zniszczono? ch*j wie. przez kilkaset lat pilnowano, by inne nie powstawały.
~Izyda - 10 min temu
Przeczytajcie TAJEMNE RELIGIE autor: Klaus Rudiger MAI. Wszystko wywodzi się z Egiptu, albo i jeszcze starszych wierzeń. Poza tym katolicyzm ma coraz mniej wspólnego z chrześcijaństwem.
~emeryt sybirak - 23 min temu
Tak , tak cywilizację śmierci stworzyli chrześcijanie. Począwszy od mordowania myślących ludzi w średniowieczu , zatrzymanie rozwoju cywilizacji na 1000 lat , wypraw krzyżowych z mordowaniem milionów niewiernych poprzez zamordowanie milionów ludzi w czasach inkwizycji , zamordowanie milionów indian w obu Amerykach , błogosławienie Hitlerowi w jego morderstwach aż do dzisiejszych błogosławiestw morderców w Wietnamie , Afganistanie , Jugosławii i Afryce itd. To jest podstawowy wkład sekty kościoła katolickiego w cywilizację . O nielegalnym zgromadzeniu olbrzymich majątków przez Watykan to już nawet przy tym ogromie przestępstw nie ma co wspominać.
~KOŁEK - 29 min temu
Chrześcijanie niczego nie stworzyli. Gdyby nie to, że kościół mordował palił na stosach ludzi mądrych, myślących, lekarzy, naukowców, wynalazców, dziś świat wyglądał by inaczej. Prawie nie było by chorób których nie można wyleczyć. Ziemskie statki kosmiczne latały by po całym układzie planetarnym. "Prawdy i nauki" kościoła cofnęły rozwój cywilizacji o 500 lat.
~Marabut - 30 min temu
On ma rację !! Współczesna cywilizacja europejska to pokurcz cywilizacji chrześcijańskiej...Mordy,wojny grabieże, oszustwa, kłamstwo jako prawda, współczesne niewolnictwo, pedofilia, totalne uprzedmiotowienie człowieka,który przecież jest tylko "pyłem marnym", "czynienie sobie Ziemi poddaną" czyli wycinanie lasów,GMO, zatruwanie wód... Tak,to efekt chrystianizacji cywilizacji europejskiej.
_________________
Możemy się rozwijać, iść do przodu tylko wtedy, gdy poddajemy w wątpliwość a wręcz podważamy rzeczy które w danej chwili uważane są za oczywistą oczywistość.
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Pon Kwi 06, 2015 15:05   

Aż chce się powiedzieć jakie ziarno taki plon. Co zasialiście to zbieracie.
_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
 
 
 
Alfi 
ALFI


Wiek: 43
Dołączył: 12 Gru 2014
Posty: 216
Skąd: REES
Wysłany: Nie Kwi 26, 2015 21:29   

Prawdziwe oblicze faryzejskiej Tradycji czyli FSSPX odkryte

Prawdziwe oblicze Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X.

Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X przez długie lata było postrzegane jako najskrajniejsza katolicka prawica w dobie przeklętego posoborowia, gdzie walka z religią Novus Ordo była sztandarem, którego głównym wyrazem była Msza Trydencka i głęboki szacunek do osoby i życia czcigodnego założyciela – abp. Marcela Lefebvre. Człowieka, który prowadził walkę o Kościół i kapłaństwo, niemal sam przeciw wszystkim by wreszcie umrzeć niemal w osamotnieniu i opinii powszechnej świętości. To prawda, że z chwilą śmierci arcybiskupa, wiosną 1991 roku, FSSPX wydawało się być Arką patriarchy Noego doby religii Novus Ordo. Indultowcy z Ecclesia Dei zawsze uchodzili i są dotąd uważani za niegodnych szacunku kolaborantów z prekursorami Antychrysta, struktury Novus Ordo nie wchodzą tu nawet w rachubę. Ostatnie jednak lata dobitnie dowodzą, że FSSPX jest również częścią Ecclesia Dei, a właściwie Ecclesia Diaboli (dał temu wyraz ks. Stehlin wczesnym latem br., zamieszczając na polskojęzycznej stronie Bractwa informacje o święceniach w FSSPX i „święconkach” od biskupów Novus Ordo, w wyżej wspomnianych teatralno-kabaretowo-psychiatrycznych strukturach), zaś czcigodny założyciel z pewnością przewraca się dziś w grobie widząc jak jego piękny Titanic, dzieło całego misjonarskiego życia zatapia się po zderzeniu z góra lodową, której na imię x. Joseph Ratzinger. Sam zresztą abp. Lefebvre miał powiedzieć o tym wężu religii Novus Ordo prorocze słowa – ,,On jest naszym aniołem śmierci”. Czy te słowa są prawdziwe, trudno zbadać. Wydaje się jednak że jeśli padły z ust abp. Lefebvre na przełomie lat 80′ i 90′ to na pewno było w tym coś proroczego.

Jesienią 2008 roku do zakrystii zeitzkofeńskiego seminarium zapukała szwedzka telewizja by przeprowadzić wywiad z bp. Wiliamsonem na temat tego co się działo z Żydami w czasie II wojny światowej. Bp Wiliamson przez lata cieszył się w szeregach Bractwa wielkim autorytetem duszpasterskim, od zawsze uchodził za człowieka niereformowalnego i wypełniającego testament abp. Lefebvre co do joty. Jego bezkompromisowość była przeszkodą i to bardzo poważną dla pewnej grupy osób. Wkrótce miało być długo oczekiwane ,,zdjęcie ekskomunik” i zaraz potem miały ruszyć głoszone i odmieniane przez wszystkie przypadki ,,rozmowy z Rzymem”. W tej partii pokera dla Anglika nie było miejsca, miał przejść na kapłańską emeryturę i najlepiej zapomnieć że kiedykolwiek był biskupem i członkiem FSSPX. W Niemczech i Austrii negowanie tzw. „holocaustu” jest prawnie zakazane, w Szwecji jest o wiele większa wolność słowa. Wydaje się że ktoś musiał celowo zaprosić szwedzką telewizję do bawarskiej wioski i wykorzystać nieroztropność biskupa. Co potem było sami dobrze wiemy – szum me(n)dialny, wyrzucenie biskupa z Argentyny , pozostali biskupi Bractwa wyrażają pełne zdystansowanie od głoszonych przez Wiliamsona poglądów, wreszcie biskup zostaje ,,odsunięty od pracy w Kościele” czyli przestaje pełnić jakże ważną w tych czasach posługę następcy Apostołów, trzy następne lata spędza na emeryturze ograniczając się do wpisów na blogu. A tymczasem porozumienie z Rzymem Antychrystów rusza pełną parą czego uwieńczeniem jest obłudna judaszowa Deklaracja Doktrynalna z kwietnia zeszłego roku i bandycka Kapituła Generalna z ubiegłego lata. Nota bene bp. Wiliamson został pozbawiony prawa głosu i uczestnictwa w niej bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia. Wreszcie zeszłej jesieni miłosierny bp. Fellay wyrzucił starego człowieka na bruk (ponieważ bp Wiliamson pozostał sobą i nie zgodził się na zamknięcie bloga ze słynnymi cotygodniowymi komentarzami) oddając go w opiekę nigdy nie zawodzących zwykłych wiernych. Biskup wrócił więc do obiegu a w ostatnim czasie dokonał nawet święceń warunkowych jednego novusordowca, czyniąc z niego bezdyskusyjnie ważnie wyświęconego kapłana Sanctae Ecclesiae Romanae.

Zeszłego lata poczciwi i honorowi kapłani na czele z ognistym i pracującym za dwudziestu księdzem Pfeiferem założyli FSSPX – strictae observantiae, jednoznacznie dystansując się od polityki Menzingen, chętnie zapraszają każdego księdza który chce pozostać wiernym swojej formacji seminaryjnej i Przysiędze Antymodernistycznej. Jest ich niewielu, księża Pfeifer i Chazal podróżują tysiące kilometrów by pełnić swoją kapłańską posługę na krańcach świata w Azji i Ameryce. Planują też założyć ortodoksyjne seminarium z prawdziwym kapłaństwem, i chociaż na początku zaczynali w małym składzie to jest ich powoli coraz więcej. Ostatnio w Niemczech ks. Sauer dołączył do antyprzyłączeniowców i objął obowiązki duszpasterskie nad niereformowalnymi siostrami z Karmelu w Brilon Wald. Tu warto przytoczyć ciekawą dygresję: zakonnice z Brilon Wald mimo że są kobietami wydają się mieć dużo więcej męstwa niż wszyscy księża na żołdzie Menzingen – kiedy ostatniej zimy przyjechał do nich biskup de Gallareta, który przez długie lata opiekował się tradycyjnymi zgromadzeniami zakonnymi, został przez pobożne zakonnice wyproszony. Siostry argumentowały swoją decyzję krótko i iście po rzymsku: Bp Gallareta jest nieprzyjacielem Wiary. Widać że mimo błędów eklezjalnych Pan Bóg zdaje się błogosławić grupie ortodoksyjnych lefebrystów – którzy nie chcą mieć najmniejszego związku z religią Novus Ordo, chcą za wszelką cenę pozostać katolikami i żyją tylko z darowizn zwykłych wiernych. Ostatnio ks. Girouard wygłosił kapitalne i jakże arcykatolickie kazanie o konieczności święceń warunkowych dla novusordowców – my znamy te sprawę nie od dziś – ks. Stehlin od lat sofistycznie tłumaczy że „święconka” religii Novus Ordo są tak samo ważne jak te udzielane ,,w Tradycji” – tak, księże, one są równie autentyczne jak autentyczna jest religia mahometańska i ortodoksja Montiniego!

Antyprzyłączeniowcy rosną w siłę w sposób na pierwszy rzut oka niezauważalny, ale jednak. Bóg jest o wiele bardziej z nimi niż z Menzingen. Diabeł jednak nie śpi, i nie chodzi tu o tak prozaiczne sprawy jak ,,ekskomuniki telefoniczne” we Włoszech względem pobożnych i bezkompromisowych wiernych czy notoryczne już odmawianie im sakramentów bądź wyrzucanie starszej pani z pierwszo sobotniego czuwania w środku nocy za to, że wierna wzbraniała się z korzystania ,,posługi” novusordowca [wy]Najmowicza jak to było właśnie w Warszawie. Te sprawy to tylko wierzchołek potężnej góry lodowej. Sprawa jest dużo poważniejsza. 25 lutego br. blog semperfidelisetparatus donosił że w miejscowości Pfeifferville w Stanach Zjednoczonych spłonął dom rodziców ks. Pfeiffera, cudem Boskim ocalała kaplica. Czy to był tylko pożar jakich jest codziennie wiele na całym świecie? Bóg raczy wiedzieć. Prawdę poznamy zapewne dopiero w dolinie Jozafata.

Walka o lefebryzm, system który z góry był skazany na porażkę w walce z próbą czasu przybiera na sile. Kolejna odejścia kapłanów z resztkami sumienia i honoru wydają się być tylko kwestią czasu. Oczywiście bp. Fellay będzie powszechnie tłumaczył że to działania złego ducha, a Bractwo jest tak naprawdę coraz silniejsze – buduje się i konsekruje kolejne kościoły, nabywa kolejne nieruchomości a miejsca lefebrystycznego kultu nie wyludniają się aż tak jak chcą to widzieć twardogłowi wiliamsonowcy. To wszystko prawda – Zakon Krzyżacki który kolonizował ziemie pogańskich Prusów w Średniowieczu też budował wiele miejsc katolickiego kultu, Krzyż Pański zdobił ubrania jego walecznych rycerzy a Niemieckie Państwo Zakonne wydawało się rozszerzać na całe tysiąclecia panowanie chrześcijaństwa na Wschodzie. A jednak to właśnie niemieckie Państwo Zakonne było pierwszym krajem szesnastowiecznej Europy który porzucił oficjalnie Katolicyzm i Najświętszą Ofiarę dla lucyferycznej doktryny Lutra, jednego z największych w dziejach prekursorów Antychrysta. Historia magistra vitae. Czas pokaże jak potoczą się losy biskupa Fellaya i jego podkomendnych. Jak powiedział Najświętszy Zbawiciel : ,,Omni autem cui multum datum est, multum quaeretur ab eo: et cui commendaverunt multum, plus petent ab eo.” (Lk XII, 48) – ,,Każdemu zaś komu wiele dano , wiele będzie się odeń szukać, i komu wiele powierzomo, więcej będzie się odeń żądać” i gdzie indziej mówi Prawda : ,,Redde rationem vilicationis tuae: iam enim non poteris villicare.” ( Lk XVI,2) – ,,Zdaj sprawę z włodarstwa twego, już bowiem nie będziesz mógł włodarzyć.” a Apostoł Narodów w liście do rodaków pisze słowa warte do zapamiętania przez każdego z nas a zwłaszcza kapłanów : ,,Et quemadmodum statutum est hominibus semel mori, post hoc autem iudicium.” (Hebr.IX, 27) – ,,I tak postanowiono ludziom raz umrzeć a potem sąd” (wszelkie tłumaczenia klementyńskiej Vulgaty są mojego wolnego autorstwa). Kiedyś pewien znajomy lefebrysta powiedział mi że dla niego największą grupą potępionych dusz w piekle są kapłani. Miał w tym chyba swoją rację – Judasz, Ariusz, Focjusz, Luter, Lammenais, Roncalli, Montini, Luciani, Wojtyła, Bugnini i cała rzesza innych – oni wszyscy odpadli od Wiary i zdradzili Chrystusa – to fakt nie do podważenia. Zmarły w opinii powszechnej świętości o. Pio miał kiedyś powiedzieć że Chrystusowi szczególny ból sprawiają kapłani wstępujący w szeregi złowrogiej sekty masonerii. Nie zamierzam tu nikogo oskarżać, chcę tylko wyrazić że nigdy nie chciałbym być na łożu śmierci w miejscu biskupa Fellaya i któregokolwiek z tych którzy sterują polityką Menzingen.

W piątek dwudziestego szóstego lipca br. zniepokalana.blogspot.com zamieścił zrobione przed kilku laty zdjęcie pukającego na Watykan biskupa Fellay’a w chwili kiedy wita się z wężem ks. Ratzingerem. Obaj dżentelmeni są uśmiechnięci (zwłaszcza biskup Fellay) a nad to gość z Menzingen zdejmuje nawet biskupia piuskę przed człowiekiem który ma tylko ważne święcenia prezbiteratu. Widać dobrze że obaj świetnie się rozumieją. My bardzo dobrze wiemy kim jest Ratzinger – to potomek praskich rabinów który od ponad pół wieku niszczy wszelkie pozostałości czasów przedsoborowych, a teraz właśnie przeszedł na emeryturę i z utęsknieniem oczekuje dnia uroczystej proklamacji Novus Ordo Seclorum, nad którym przecież pracował całe swoje życie. Jest na tym zdjęciu jedna rzecz której większość z nas mogła w ogóle nie zauważyć. Biskup Fellay witając się z Ratzingerem dotyka swoim kciukiem spojenia kostnego z którego bierze początek najdłuższy środkowy palec prawej dłoni Ratzingera. Całe ich przywitanie wydaje się być bardzo zniewieściałe i tak jest w istocie. Wszystkich czytelników tych słów informuję że nie jest to standardowy uścisk dłoni między mężczyznami i w ogóle nie jest to standardowe przywitanie i podanie dłoni. Uścisk który wymieniają jest zrozumiały tylko dla wtajemniczonych. Pewien człowiek opowiadał mi że nigdy nie zapomni momentu, w którym zawierając znajomość dotychczasowy nieznajomy przybysz z Niemiec podawał mu dłoń w taki sam sposób. Mój rozmówca studiował od lat literaturę o wiadomej tematyce i mówił mi że był w autentycznym szoku!

a30

Szesnastego listopada ub. r. wszedłem na wspomnianego już wcześniej bloga semperfidelisetparatus i znalazłem tam zbiór ciekawych jak zwykle informacji. Okazuje się, że osoba o podejrzanej reputacji jest w zarządzie finansowym całego FSSPX. Pan Maximilian Krah, Niemiec, prawnik, członek partii pani Merkel (partii wspierającej m.in. aborcję), człowiek który nie wypiera się swoich syjonistycznych poglądów, bardzo lubi podstarzałą byłą aktorkę pornograficzną a dziś bezbożną gwiazdeczkę światka pop ,,Madonnę”. Pan Krah był pierwszym obrońcą na sprawach sądowych biskupa Wiliamsona o którym miał powiedzieć, że biskup ,,nie jest otwarty na fakty historyczne.” Miał pan Krah również dać jako drugiego obrońcę pana Lossmanna, który okazał się być członkiem niemieckiej partii Zielonych – ugrupowania politycznego promującego homoseksualizm i usuwanie ciąży. Pan Krah ma podobno znajomości wśród autentycznych wielkich tego świata, należą podobno do nich były szef Mossadu i spokrewniona z rodziną Rotschildów (jedni z głównych architektów Nowego Porządku Światowego) familia Gutmanów, która nie zapiera się swojej dobroczynnej działalności na rzecz FSSPX. Pan Krah jest również jednym z trzech sławnych założycieli Gimnazjum im. św. Teresy w Niemczech, a na swoim profilu na facebook’u bardzo lubi promować damską bieliznę podniecającą męską zmysłowość. Jego ulubionym filmem jest „9 i 1/2 tygodnia”, określany jako dramat erotyczny, należy też do grona amerykańskich przyjaciół uniwersytetu w Tel Awiwie a podobno widziano go nawet na manewrach izraelskiej armii w szeregach elitarnego oddziału 212. Ile w tym wszystkim jest prawdy – odsyłam na hiszpańskojęzyczny blog nonpossumus, sylabus i pozostałe pokrewne strony wiliamsonowców. Jaki oni ( Krah i Gutmanowie) mają interes w finansach FSSPX? Po co oni tam zasiadają ? Niech każdy myślący samodzielnie czytelnik sam się domyśli. Odsyłam do książki ,,Żydowscy żołnierze Hitlera” Bryana Marka Rigg’a . Energia synów Izraela jest niewyczerpana. W czasie wojny mieliśmy w armii niemiecko – hitlerowskiej ok. 700 000 niemieckich Żydów. Dlaczego tak było? Zapytajmy samego Pana Boga , On odpowiada nam ustami św. Mojżesza ,,In gentibus quoque illis non quiesces, neque erit requies vestigio pedis tui” ( Deut.XXVIII, 65)- ,,W narodach tych też nie odpoczniesz, ani nie będzie odpocznienia stopom twoim.” Żydzi gdziekolwiek się pojawiają samoczynnie i nawet niekoniecznie świadomie zawsze szkodzą Kościołowi. Taki jest dopust Boży aż do końca czasów.
Przejdźmy teraz na nasze polskojęzyczne podwórko. Przed pięciu laty wydawnictwo Te Deum wydało mszalik do użytku wiernych, który rozszedł się w dużym nakładzie. Nie jest to jednak Mszał Rzymski, tylko jego nędzna podróbka, wręcz karykatura. Wśród modlitw Wielkopiątkowych nie ma jakże ważnej i aktualniejszej niż kiedykolwiek wcześniej modlitwy Pro Perfidis Judaeis, w części Kanonu jest rysunek z elementami Mszy versus populum, Akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa nie jest wierny wersji ułożonej przez Ojca św. Leona XIII – nie ma tam ani słowa wzmianki o tych którzy wzywali na siebie Jego krwi, by ta krew spłynęła na nich jako zdrój odkupienia i życia, nic też nie wspomina się o islamistach, nie ma też słynnych modlitw leonowych, wreszcie w spisie treści pojawia się na jednej ze stron dziwny w czymś takim wizerunek siedmioramiennego świecznika – menory. Widzimy że znów ktoś tu grzebał na czyjeś zlecenie. Jeśli te słowa są nieprawdziwe proszę zakupić w Te Deum mszalik tak powszechnie reklamowany! Dodam tylko że pierwotnie zamierzano wydać reprint mszału o. Lefebvre’a z 1956, lecz niestety, tekst był zbyt ortodoksyjny i za bardzo ,,śmierdział ” Kościołem Piusów…
Wszyscy chyba kochamy naszą ojczyznę Rzeczpospolitą, jesteśmy narodem przywiązanym do wolności, a wszelki zamach na nasze terytorium był i pozostał (dziś wśród nielicznych resztek) aktem niedopuszczalnym i barbarzyńskim. Nigdy nie zapomina się rozbiorów w XVIII wieku czy września 1939r. Po wojnie serca polskie opanowywała wściekłość na widok poczynań niemieckich rewizjonistów, których ojcowie przelali hektolitry polskiej krwi w swoim obłędnym Drang nach Osten. A tymczasem dyrektor ,,szkoły Tradycji” w podwarszawskim Józefowie jest członkiem Ruchu Autonomii Śląska, organizacji mającej szerokie powiązania z niemieckimi rewizjonistami, która od ponad dwudziestu lat dąży do rozbicia i decentralizacji państwa polskiego. Przynależność pana Ryszarda Mozgola do tego ugrupowania politycznego jest zresztą ,,w kręgach Tradycji ” zwykłą Tajemnicą Poliszynela i nikt kto pozostaje na żołdzie księdza Stehlina nie mówi o tym głośno i uważa coś takiego za nietakt. Wiadomo, czasy są ciężkie i każdemu zależy na utrzymaniu się w pracy, jaka by ona nie była. Pan Ryszard jest znany ze swojej miłości do niemczyzny, w swojej miernej wartości książce ,,Białe karty Kościoła” odwołuje się namiętnie do neopogańskiego Tradycjonalizmu Integralnego barona Juliusza Evoli, zaś pisząc o Zakonie Niemieckim w Prusach pisze, że ,,Zakon Krzyżacki rozpoczął w Prusach dynamiczną akcję chrystianizacyjną”. Myślę że profesor Feliks Koneczny chętnie wdałby się w polemikę z panem Ryszardem! Jako zabawny wątek tej książeczki przytoczę jeszcze stosunek pana Mozgola do całego średniowiecznego Drangu nach Osten – były to według naszego historyka zwyczajne ,,krucjaty połabskie, krucjaty pruskie”. Oczywiście przez przypadek między ,,krucjatą połabską” a ,,krucjatę pruską” w XIII wieku Brandenburczycy dokonali rzezi mieszkańców polskiego Gdańska, czyniąc gród nad Motławą ostoją niemczyzny aż do zimowej ofensywy wojsk marszała Żukowa w styczniu 1945r. Pierwszorzędna ekwilibrystyka intelektualna! Żałuję że w latach szkoły średniej pan Ryszard nie był moim nauczycielem historii!
Na koniec przejdę do przełożonego Bractwa w Polsce, ks. Stehlia. Tragedią naszej kochanej Polski jest działalność dwóch ludzi o tym samym imieniu: OCH KAROL! Jeden zagrał pierwszorzędnie rolę aktorską papieża religii Novus Ordo i jest uznawany przez nieroztropnych rodaków za świętego, drugi natomiast od blisko 20 lat z powodzeniem gospodaruje obszar rozbitej na tysiące tkanek polskiej prawicy. Jeden Karol przejął modernizm, drugi zajął Tradycję. Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego z nim spotkania! Wydawało mi się że mam do czynienia z siedemnastowiecznym jezuitą doby redukcji paragwajskich a to tylko…. TEATR TRADYCJI… Ostatnio traci on mnóstwo swojego jakże cennego czasu na walkę z sedewakantyzmem, tak jakby nie miał nic innego do roboty. Gdyby wszyscy ludzie w Rzeczypospolitej byli na tym poziomie co stali bywalcy Garncarskiej, zapewne wszyscy Polacy nadal jedliby mu z ręki a on by się śmiał w głębi swej duszy. Tak jednak nie jest – sedewakantyści w Polsce są i w najbliższych latach będzie ich coraz więcej, i żadne wysiłki ks. Karla tego nie powstrzymają. Są Polacy myślący samodzielnie a wszelka stehlinowska retoryka tylko umacnia ich w poglądach na temat obecnego stanu Kościoła. Obrona ,,papiestwa” błazna Bergoglio tylko ośmiesza przeora z podwarszawskiej Radości. Ks. Stehlin zrobi dużo lepiej jeśli powróci do pracy duszpasterza lotnisk i pokładów samolotowych. Proponuję sprawdzić połączenie z Warszawy do Łodzi – będzie miał okazję wygłosić podczas całego lotu kolejne na tą samą płytę kazanie o kropelce, oceanie łask i potwornym świecie. Najlepiej będzie jednak kiedy z całym swoim dworem opuści raz na zawsze Polskę, a w jego miejsce przyjadą prawdziwi misjonarze od biskupów Dolana i Sanborna, kapłani żyjący w biedzie wyłącznie ku chwale Bożej , którzy nigdy nie zaprowadzą nas do religii Novus Ordo. Ks. Stehlin jeśli ma resztki honoru i nie chce dalej kłamać, powinien jak najszybciej zacząć odprawiać Novus Ordo Missae – to jest jego religia i niech przestanie bawić się w Teatr Tradycji. Niemożliwe? A czy zbawienie naszych dusz w tych czasach jest jeszcze możliwe?
Zmarły zeszłej wiosny sedewakantysta z Belgii, ksiądz Schoonboort tuż przed śmiercią napisał list otwarty do biskupa Fellaya w którym apelował o zmianę polityki wobec Rzymu Antychrystów. Pisał że Bractwo swoją postawą przyczynia się do zaniku na świecie sakramentalnego kapłaństwa, a cała spuścizna abp. Lefebvre’a jest w rękach śmiertelnych wrogów Kościoła. List pozostał bez odpowiedzi. Ks. Schoonboort po ponad 50 latach służby Bożej zmarł wkrótce potem w wyniku obrażeń, których doznał w wypadku samochodowym. Kolejny przypadek jak w przypadku domu rodziców księdza Pfeiffera? Jak zwykle, Bóg jeden wie a całą prawdę poznamy dopiero w dolinie Jozafata. ,,Cognoscetis veritatem et veritas liberabit vos” (Joan VIII, 32) – ,,Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli”.
MARCUS ATILIUS REGULUS
Za: http://tenetetraditiones....icze-fsspx.html

a602-600x188.jpg
Plik ściągnięto 60 raz(y) 24.96 KB

_________________
Zawsze Myśl,tak jak Chcesz. Nigdy,tak jak ONI by chcieli!!!
 
 
Rici 69 
wiem ze nic nie wiem

Wiek: 60
Dołączył: 18 Cze 2015
Posty: 84
Skąd: poludnie
Wysłany: Wto Lip 07, 2015 19:48   

Wlasnie czytalem wywiad z dr. Janem Sowa w WP. Linkow nie umie wprowadzac to kazdy moze sobie zobaczyc, gdy wejdzie na ten temat.
Wedlug dr. J.Sowy koszty obciazen budzetu panstwa dzialalnoscia krk, to suma dwu lat pracy kazdego Polaka mieszkajacego w Polsce. Tzn chodzi o podatki, ZUS i inne obciazenia. Czyli te dwa lata pracy dluzej do 67 lat ida na kosciol katolicki, niezaleznie od wyznania placacego podatki.
 
 
N_one 


Dołączył: 04 Sie 2013
Posty: 630
Skąd: Piaseczno
Wysłany: Czw Kwi 14, 2016 22:51   

Apostata Franciszek - sługą antychrysta. Ogloszenie anatemy na Franciszka Bergoglio
https://www.youtube.com/w...youtu.be&t=1471

Ostatnio zmieniony przez Jakub Czw Kwi 14, 2016 23:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Nie Sie 14, 2016 11:28   

Każde kłamstwo prędzej czy później zaczyna budzić wątpliwości wśród ludzi i wtedy zaczyna się poszukiwanie prawdy. Ludzie zaczynają dociekać jak mogło być. Powoduje to zrozumiałe zagrożenie dla posługujących się owym kłamstwem i fałszem. Chcąc je utrzymać w mocy, a tym samym swoja władzę kłamiący prędzej czy później muszą sięgnąć po terror, mordy i fizyczną likwidację poszukujących prawdy. Tak a nie inaczej wygląda powoływana jako fundament chrześcijańska tradycja Europy. To niby nasze korzenie są? Nasze? Chyba raczej są to korzenie tych co zniewolili całe narody posługując się oszustwem , kłamstwem, a w końcu i zbrodnią.

_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
 
 
 
nexx 
Administrator


Wiek: 50
Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 1676
Skąd: Londyn
Wysłany: Pon Wrz 12, 2016 12:59   

Artykuł długi więc wklejam tylko mały fragment. Więcej pod linkiem http://wszechocean.blogsp...je-pieczec.html

NA DUSZY POZOSTAJE PIECZĘĆ
Jakiś czas temu odwiedził mnie znajomy Polak. Utalentowany terapeuta naturalny. Dorastał on w pobożnej rodzinie katolickiej, ale odkrył, że jest zablokowany energetycznie i duchowo. Życie poprowadziło go w kierunku odkrywania innych ścieżek rozwoju duchowego, które nie były zgodne z doktryną Kościoła katolickiego. Pewnego dnia zdecydował, że chciałby dokonać apostazji, czyli odstąpić od Kościoła, by uwolnić się od wpływu, jaki rozciąga on na swoich wiernych.

W trakcie umówionego wcześniej spotkania z księdzem, przedstawił on powody, dla których chciał uwolnić się od zobowiązań narzuconych przez chrzest i wypisać się z rejestru kościelnego. Ksiądz wysłuchał go, a następnie pochylił się do przodu i powiedział: „Na duszy pozostaje pieczęć, której nie da się usunąć.”

Stwierdzenie to wstrząsnęło mną i długo odbijało się echem w moim wnętrzu. Zawiera ono okropne poczucie nieodwracalności. Jakim prawem jakakolwiek instytucja może mieć tak straszną moc osądzania ludzkości?
_________________
Możemy się rozwijać, iść do przodu tylko wtedy, gdy poddajemy w wątpliwość a wręcz podważamy rzeczy które w danej chwili uważane są za oczywistą oczywistość.
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Wto Wrz 13, 2016 00:40   

Nie przesadzałbym z tą duszą i pieczęcią , ale na pewno chrzest stanowi obrzęd zamykania trzeciego oka poprzez zapieczętowanie. Ta pieczęć nie jest jednak trwała i zależy to od wielu czynników. W każdym razie jedni ludzie pozbywają się jej bez większych kłopotów, natomiast inni pozostają całe życie pod jej wpływem i to jest całkowicie indywidualna sprawa.
_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
  
 
 
 
Tplusplus 

Dołączył: 22 Paź 2015
Posty: 38
Skąd: Lubuskie
Wysłany: Sro Wrz 14, 2016 23:19   

Chyba za bardzo się przejął...

Bo co ksiądz miał powiedzieć? Kolejna "owieczka" chce zamanifestować, że odchodzi, więc na odchodne możnaby ją trochę nastraszyć... Tak jak robią to niektórzy konsultanci w sieciach, w których składa się wypowiedzenie z uwagi na zmianę operatora "a Pan wie że w XXX mają gorszą obsługę bo w zasadzie zaraz ich ktoś przejmie?...itd". I zasiewają ziarno wątpliwości, aby stary "klient" do nich kiedyś wrócił.

Jak został wychowany w wierze to zostaje jakaś pamięć po tym, świadomość pewnych rytuałów... i to może właśnie symbolizować owa "pieczęć". Dorabianie sobie do tego ideologii blokad tylko spowoduje niepotrzebny stres i poczucie winy (na którym notabene właśnie spora część tej religii bazuje).

nexx napisał/a:
Stwierdzenie to wstrząsnęło mną i długo odbijało się echem w moim wnętrzu. Zawiera ono okropne poczucie nieodwracalności. Jakim prawem jakakolwiek instytucja może mieć tak straszną moc osądzania ludzkości?
 
 
nexx 
Administrator


Wiek: 50
Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 1676
Skąd: Londyn
Wysłany: Sob Lis 05, 2016 16:08   

Włos się jeży

Zamach stanu – 19 listopada 2016 roku Episkopat ustanowi Chrystusa królem i panem narodu Kościół katolicki nawiązuje do idei Piusa XI – zwolennika generała Franco. Czy Polska stanie się kato-faszystowskim reżimem?

16 października we wszystkich kościołach w całej Polsce przeczytano list Konferencji Episkopatu Polski, w którym biskupi oznajmiają, że 19 listopada 2016 roku w Łagiewnikach Chrystus zostanie proklamowany królem i panem narodu polskiego. Akt intronizacji Chrystusa zostanie odczytany następnego dnia we wszystkich kościołach w Polsce. Episkopat Polski dokona więc symbolicznego zamachu stanu, przekształcając nasz kraj w absolutną monarchię niewolniczo-religijną, w której wszyscy obywatele będą mieli swojego pana. Czy PiS poprze katolicki zamach stanu?

Idea intronizacji Chrystusa jest elementem kato-faszystowskiej ideologii reksizmu
Autorem pomysłu ustanawiania Chrystusa królem i panem poszczególnych narodów był papież Pius XI. Wsławił się on popieraniem generała Franco w Hiszpanii w latach 30-tych XX wieku, którego obwinia się za wymordowanie setek tysięcy zwolenników liberalizmu, socjalizmu i komunizmu. Pius XI również wspierał włoskiego dyktatora Benito Mussoliniego oraz podpisał z Hitlerem konkordat.

Idee intronizacyjne Piusa XI zapoczątkowały w Belgii ruch polityczny reksizmu, na którego czele stał Leon Degrelle. Podczas wojny ten belgijski polityk organizował rekrutację do oddziałów Legionu Walońskiego oraz Waffen-SS. Za zasługi Degrelle został odznaczony przez samego Hitlera.

W liście do wiernych biskupi piszą: „[…] naszym wielkim zadaniem jest podjęcie dzieła intronizacji Jezusa w znaczeniu uznawania Jego królewskiej godności i władzy całym życiem i postępowaniem. Parafrazując myśl papieża Piusa XI z encykliki 'Quas Primas', można powiedzieć krótko: trzeba robić wszystko, by Chrystus panował”. Odwołując się do papieża, który jest oskarżany przez historyków o wspieranie faszyzmu i przyzwalanie na mordowanie w Hiszpanii ateistów, liberałów, socjalistów i komunistów, hierarchowie domagają się od obywateli naszego kraju podporządkowania całego życia i postępowania Jezusowi.

Wielka Pokuta w kontekście procesu intronizacji Chrystusa
Happening polityczny nazwany Wielką Pokutą, który został zorganizowany na Jasnej Górze, stanowi w kontekście listu KEP element mobilizacji wiernych przed planowanym, symbolicznym zamachem stanu. Częstochowskim tłumom, uczestniczącym w Wielkiej Pokucie, abp Gądecki powierzył misyjne zadanie nawracania obywateli na katolicyzm.

W innym dokumencie KEP czytamy: „Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana podejmuje biblijną formułę przymierza Boga z narodem /…/. Można też powiedzieć, że niejako podejmuje zobowiązanie zawarte w Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego: Zobowiązujemy się uczynić wszystko, ażeby Polska była rzeczywistym królestwem Maryi i jej Syna”.

Odwołując się do wypowiedzi Piusa XI, kapłani głoszą: „Trzeba więc, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa; niech Chrystus króluje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych”

Czy członkowie KEP powinni zostać internowani?
Konstytucja RP ustanawia pluralizm światopoglądowy. Oznacza to, że nikt nie ma prawa przymuszać nikogo do uznania własnego światopoglądu. Odwołując się do wypowiedzi Piusa XI, polscy biskupi złamali Konstytucję, gdyż wypowiedź tego obrońcy hiszpańskiego i włoskiego faszyzmu nawołuje do przymusu akceptacji katolicyzmu. Nasza Konstytucja zabrania upowszechniania idei faszystowskich oraz zakazuje praktyk przymuszania obywateli do uznania jakiegokolwiek światopoglądu religijnego.

Ogłaszając Chrystusa królem i panem narodu polskiego, biskupi zainicjują proces chrystianizacji przestrzeni publicznej w naszym kraju. Ich religijny performans będzie funkcjonował jako apel do wiernych, w szczególności katechetów szkolnych, do podjęcia działań chrystianizacyjnych. Z punktu widzenia Konstytucji taka działalność jest pełzającym, ideologicznym zamachem stanu. Dlatego spiskowcy z Episkopatu powinni zostać prewencyjnie internowani.

http://pl.blastingnews.co...-001186449.html
_________________
Możemy się rozwijać, iść do przodu tylko wtedy, gdy poddajemy w wątpliwość a wręcz podważamy rzeczy które w danej chwili uważane są za oczywistą oczywistość.
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Sob Lis 05, 2016 18:57   

Może jednak wpierw należy zaznajomić się z tym czego nauczał Chrystus, a przynajmniej z tym co jest nazywane nauką Chrystusa. Tak dziwnie składa się , że stoi ona w całkowitej sprzeczności z tym co proponuje cywilizacja śmierci, a także z tym co głosi instytucja zwana KK. Jakoś tak dziwnie się składa, że nauka głoszona przez Chrystusa jest w zadziwiający sposób zgodna z naszymi słowiańskimi korzeniami. To nie Chrystus to sobie wymyślił, on tylko zaczerpnął z tego co już było znane, nieco zmodyfikował do współczesnych mu czasów i konsekwentnie głosił.
Czy to ma być przejawem buntu ze strony Episkopatu polskiego w stosunku do Watykanu?
Czas zapewne szybko pokaże. W każdym razie, jeżeli okazać by się to miało kolejną zdradą , to sam KK, przynajmniej w Polsce długo już nie przetrwa.
_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
 
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Czw Lis 17, 2016 21:58   

W uzupełnieniu do poprzedniego postu proponuję przeczytać to:

Sól już zwietrzała

W wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Repubblica” papież Franciszek powiedział między innymi, że: „Ostatecznie to komuniści myślą jak chrześcijanie. Chrystus mówi o społeczeństwie, w którym to ubodzy, słabi, wykluczeni, mają decydować. Nie demagodzy, nie nicponie, ale lud, biedni, którzy mają wiarę w Boga. To im musimy pomóc, by osiągnąć równość i wolność”.

Najwyraźniej papież Franciszek zna komunizm głównie z kultowej piosenki komunistów, to znaczy - „Międzynarodówki”, w której rzeczywiście znajduje się inwokacja do „ludu ziemi”: „Wyklęty powstań ludu ziemi, powstańcie, których dręczy głód” - ale chyba nie wie, że to tylko propaganda, że „lud” (co to u diabła w ogóle jest ten cały „lud” i czym się różni od ludzi? Chyba tym, że ludzie rzeczywiście istnieją, podczas gdy „lud” - tylko w umysłach doktrynerów, co to dostali się „w szpony hipostaz”: „Kto w szpony dostał się hipostaz, rzeczywistości już nie sprosta” - przestrzega poeta – i to się właśnie sprawdza na nieszczęsnym papieżu Franciszku) – więc „lud” jest inną nazwą mięsa armatniego, przy którego pomocy żydokomuna dokonuje destrukcji wszystkich organicznych więzi i instytucji społecznych, z Kościołem katolickim na czele, by - doprowadziwszy całe narody do stanu bezbronności – poddać je bezlitosnej eksploatacji zbójeckiej międzynarodówki. Poza tym Chrystus nigdzie ani nigdy nie mówił, że jacyś „wykluczeni” mają „decydować” W odróżnieniu od papieża Franciszka, Chrystus bowiem miał poczucie rzeczywistości i nie wygadywał głupstw. Albo ktoś jest „wykluczony” a więc – pozbawiony możliwości decydowania – albo to właśnie on ma „decydować” - ale w takim razie już „wykluczony” nie będzie. To pewnie mieli na myśli komuniści, kiedy w „Międzynarodówce” wyśpiewywali: „dziś niczym – jutro wszystkim my!” „Wszystkim” - a więc i o wszystkim decydujący. Tego rodzaju myślenie jest zupełnie inne od chrześcijańskiego, a przynajmniej takiego, które dotychczas z chrześcijańskim utożsamialiśmy. Bo komuniści nigdy nie myśleli jak chrześcijanie, ani nie myślą tak również teraz. Chrystus mówił: „daj!”, podczas gdy komuniści mówią: „bierz!” Jeśli papież Franciszek nie zauważa tej różnicy, to przynajmniej powinien zauważyć 100 milionów śmiertelnych ofiar komunistycznego eksperymentu. Skoro jednak nie zauważa ani jednego, ani drugiego, to chyba nie ma już żadnego powodu, byśmy się jego deklaracjami przejmowali. Tym bardziej, że jednoczesne osiągnięcie równości i wolności jest bardzo mało prawdopodobne. Zwolennicy równości muszą bowiem dużych obcinać, małych naciągać, grubych uciskać, a chudych nadymać – nawet wbrew ich woli, co trudne jest do pogodzenia z wolnością. Wydaje się, że papież Franciszek wygaduje głupstwa. To podważa autorytet papiestwa, a nawet gorzej. „Wy jesteście solą dla ziemi – mówił Jezus do Apostołów – Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.” - napisał św. Mateusz. I chyba tak się niestety stało.

Stanisław Michalkiewicz

Źródło: http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3787
_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
 
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Sob Lut 18, 2017 03:57   

Kolejny kwiatek w wypowiedziach papieża Franciszka, Stwierdził on w swoim wystąpieniu dosłownie : " “Christian terrorism does not exist, Jewish terrorism does not exist, and Muslim terrorism does not exist. They do not exist,” Francis said in his speech to a world meeting of populist movements."
Znaczy to: Chrześcijański terroryzm nie istnieje , żydowski terroryzm nie istnieje, islamski terroryzm nie istnieje. One nie istnieją. Tą złotą sentencję wygłosił na światowym spotkaniu ruchów populistycznych.
Przepowiednia o tym, że KK zostanie opanowany przez szatana, najwyraźniej nabiera coraz większych rumieńców.
Czy ten człowiek nie widzi, że lewackie poglądy czynią z niego śmieszną i groteskową postać , a instytucję zwaną KK , czynią te wyczyny coraz mniej wiarygodną w świecie.?

link: http://www.breitbart.com/...rism-not-exist/
_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
 
 
 
Jakub 
Administrator


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 16403
Skąd: Oława
Wysłany: Pią Kwi 28, 2017 20:33   

K.K dzisiaj. Dokąd zmierza kościół.

_________________
Jakub

Wpierw będą cię ignorować , później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group